20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Oddział Lublin, dzisiaj bez problemu, bez kolejki, widać, że sporo zostało. Wczoraj można było kupować niby po 3 sztuki, ale generalnie sprzedawali więcej.
Myślicie, że tak jak Powstanie z zeszłego roku będzie można kupić poniżej emisyjnej za jakiś miesiąc?
Myślicie, że tak jak Powstanie z zeszłego roku będzie można kupić poniżej emisyjnej za jakiś miesiąc?
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Ja myślę, że nie. Jestem natomiast pewien że "kolekcjonerzy" na tym walorze nigdy nic nie zarobią
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
W kolekcjonerze juz nie ma, bedzie bańka?
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
No właśnie sie nie załapałem. Pierwszy raz kicha. Moze ktos ma do odsprzedania prv.
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
No i prawidłowo. I tak tą emisję ratuje jeszcze trochę temat...takich tematów nie ma jednak zbyt wiele. Uważam, że emisje banknotów raz rocznie i nie więcej niż 50.000, a lepiej okolice Chrztu czy Długosza.
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Taa, wtedy będzie można pospekulować... Przykład Chrztu czy Długisza właśnie pokazuje jak szkodliwe są niskonakładowe emisje, szczególnie walorów o wyjściowo niezbyt wysokiej cenie... 60 tysięcy to już naprawdę najniższy możliwy nakład....
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Wcale nie spekulować. Chciałbym mieć jednak poczucie, że kupuje walor kolekcjonerski w jakiś sposób wyjątkowy, także w tym aspekcie że w przyszłości PRZYNAJMNIEJ nie straci na cenie, a nie jak z ostatnimi emisjami gdzie przy nakładać 80 tys. można potem na portalach kupić poniżej emisyjnej. To stawia sprawę na głowie. 50 tys. to powinno być maks i to tylko dla chodliwych tematów. Bankot w przyszły roku tak ok 35 tys. powinien mieć. Przecież Mehoffer jest znany może 0,000001% polskiego społeczeństwa. Jak on się sprzeda w nakładzie 30 tys. to będzie sukces.piotr186 pisze: ↑06 lis 2025, 22:28Taa, wtedy będzie można pospekulować... Przykład Chrztu czy Długisza właśnie pokazuje jak szkodliwe są niskonakładowe emisje, szczególnie walorów o wyjściowo niezbyt wysokiej cenie... 60 tysięcy to już naprawdę najniższy możliwy nakład....
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Czyli jednak chodzi o spekulację. Ceny Chrztu i Długosza są horrendalne właśnie przez niski nakład. Jasne Mehoffera mało kto kojarzy, moim zdaniem średni pomysł na banknot, ale (zbyt) niski nakład to zło. A wyjątkowość (Pomijając, że to baaardzo szerokie określenie w które można włożyć w zasadzie wszystko) nie oznacza jeszcze od razu rzadkości. Po za tym mówimy tu i kolekcjonowaniu a żadna kolekcja nie musi być złożona z rzeczy wyjątkowych ani rzadkich.JanPan82 pisze: ↑07 lis 2025, 09:25Wcale nie spekulować. Chciałbym mieć jednak poczucie, że kupuje walor kolekcjonerski w jakiś sposób wyjątkowy, także w tym aspekcie że w przyszłości PRZYNAJMNIEJ nie straci na cenie, a nie jak z ostatnimi emisjami gdzie przy nakładać 80 tys. można potem na portalach kupić poniżej emisyjnej. To stawia sprawę na głowie. 50 tys. to powinno być maks i to tylko dla chodliwych tematów. Bankot w przyszły roku tak ok 35 tys. powinien mieć. Przecież Mehoffer jest znany może 0,000001% polskiego społeczeństwa. Jak on się sprzeda w nakładzie 30 tys. to będzie sukces.
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Mało kto kojarzy?
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Jeżeli dla kogoś Mehoffer jest mało znany to polecam obejrzeć
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
No oczywiście że kolekcja absolutnie nie musi się składać z rzeczy wyjątkowych czy rzadkich. Tylko, że wtedy jest g...o warta. Co kto lubi.piotr186 pisze: ↑07 lis 2025, 10:13Czyli jednak chodzi o spekulację. Ceny Chrztu i Długosza są horrendalne właśnie przez niski nakład. Jasne Mehoffera mało kto kojarzy, moim zdaniem średni pomysł na banknot, ale (zbyt) niski nakład to zło. A wyjątkowość (Pomijając, że to baaardzo szerokie określenie w które można włożyć w zasadzie wszystko) nie oznacza jeszcze od razu rzadkości. Po za tym mówimy tu i kolekcjonowaniu a żadna kolekcja nie musi być złożona z rzeczy wyjątkowych ani rzadkich.JanPan82 pisze: ↑07 lis 2025, 09:25Wcale nie spekulować. Chciałbym mieć jednak poczucie, że kupuje walor kolekcjonerski w jakiś sposób wyjątkowy, także w tym aspekcie że w przyszłości PRZYNAJMNIEJ nie straci na cenie, a nie jak z ostatnimi emisjami gdzie przy nakładać 80 tys. można potem na portalach kupić poniżej emisyjnej. To stawia sprawę na głowie. 50 tys. to powinno być maks i to tylko dla chodliwych tematów. Bankot w przyszły roku tak ok 35 tys. powinien mieć. Przecież Mehoffer jest znany może 0,000001% polskiego społeczeństwa. Jak on się sprzeda w nakładzie 30 tys. to będzie sukces.
Dodano po 1 minucie 19 sekundach:
Na tym forum może i ktoś kojarzy. Ale wyjdź z mikrofonem na ulicę i popytaj. Myślę że 100 pierwszych osób i może nikt nie kojarzyć.
Re: 20 złotych - Tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego
Moim zdaniem dobrze jest jak kolekcja składa się również z rzeczy rzadkich i wyjątkowych. Na tym polega cala zabawa. Ludzie kolekcjonują np plyty winylowe, antyki, obrazy, kapsle po piwie itd. To co czyni te kolekcję wartościowymi są własnie białe kruki, które nadają jej wartości. Jakby wszystkie walory miały być łatwo dostępne to można zbierać np. etykiety ze słoików po ogórkach. A tak trzeba sobie zadać trochę trudu żeby mieć różne egzemplarze.piotr186 pisze: ↑07 lis 2025, 10:13Czyli jednak chodzi o spekulację. Ceny Chrztu i Długosza są horrendalne właśnie przez niski nakład. Jasne Mehoffera mało kto kojarzy, moim zdaniem średni pomysł na banknot, ale (zbyt) niski nakład to zło. A wyjątkowość (Pomijając, że to baaardzo szerokie określenie w które można włożyć w zasadzie wszystko) nie oznacza jeszcze od razu rzadkości. Po za tym mówimy tu i kolekcjonowaniu a żadna kolekcja nie musi być złożona z rzeczy wyjątkowych ani rzadkich.JanPan82 pisze: ↑07 lis 2025, 09:25Wcale nie spekulować. Chciałbym mieć jednak poczucie, że kupuje walor kolekcjonerski w jakiś sposób wyjątkowy, także w tym aspekcie że w przyszłości PRZYNAJMNIEJ nie straci na cenie, a nie jak z ostatnimi emisjami gdzie przy nakładać 80 tys. można potem na portalach kupić poniżej emisyjnej. To stawia sprawę na głowie. 50 tys. to powinno być maks i to tylko dla chodliwych tematów. Bankot w przyszły roku tak ok 35 tys. powinien mieć. Przecież Mehoffer jest znany może 0,000001% polskiego społeczeństwa. Jak on się sprzeda w nakładzie 30 tys. to będzie sukces.
O jakiej spekulacji mowa? Ile można było zarobić na banknocie z nakładem 30K? 1000zl? To ma być zarobek za stanie dwa dni pod bankiem? Ja tam wolę zapłacić parę złotych więcej niż marnować czas na stanie pod bankiem dzień i noc.


